Demokraci mają już swojego kandydata do wyścigu prezydenckiego w 2008 – Barack Obama. Co to ma wspólnego z łebdwazero? Otóż, strona kandydata jest też… zwykłą siecią społecznościową. Można założyć konto, dodawać swoich znajomych, prowadzić bloga (pewnie o wyborach 2008), szukać w sąsiedztwie innych osób o podobnych poglądach (znaczy wspierających Obamę).
Ma ktoś wątpliwości czy to jest Web2.0? Bo ja nie mam. Nasz biznes i polityka jeszcze wiele się będą musiały nauczyć, aby tak wykorzystywać siłę Web2.0. Szczytem nowoczesności byłoby u nas umieszczenie flashowego site z bajerami próbujące nam sprzedać kandydata. Jakaś dyskusja, sprzężenie zwrotne? Ależ oczywiście, tutaj jest formularz do kontaktu, może to ktoś nawet przeczyta.
A czemu nasz biznes też tutaj przywołuję? A zwróciliście uwagę na domenę kandydata? :-)
Popularity: 21% [?]



