Kolejny raz – czemu e-commerce?

Jakiś czas temu w moim notebooku odpadł klawisz Enter. No, tak prawdę mówiąc to sam nie odpadł, mój roczny synek miał z tym dużo wspólnego. Co dość istotne, mimo braku tego klawisza, przy precyzyjnym trafieniem palcem w folię dało się bez problemu wygenerować naciśnięcie Entera. Dlatego może nie spieszyłem się z naprawą tak bardzo.

Zwłaszcza, że postanowiłem spróbować życia z klawiaturą USB. Łatwo powiedzieć, trochę trudniej zrobić. Chodzi o to, że korzystając głównie z notebooków przez ostatnie 5 lat odzwyczaiłem się od klawiatur o dużym skoku klawisza, także szukałem takiej nisko profilowej. Na dodatek koniecznie chciałem aby klawisze kursora były wyraźnie wyodrębnione. Po wizycie w pobliskim supermarkecie okazało się, że niskoprofilowe owszem są, ale klawisze kursora nie były dobrze wyodrębnione. Dlatego spojrzałem na stronę producenta – okazało się że wersja takiej pełnowymiarowej klawiatury z blokiem kursora nie wtopionym w inne klawisze istnieje. Ba nawet miała wbudowany port USB i przedłużkę do portów audio (mikrofon i słuchawki) oraz była Combo, co może się przydać, bo domowy router/firewall to stary PCetowy Dell, do którego czasem trzeba się dostać. Oczywistym było dla mnie, że nie zacznę podróży po kolejnych sklepach w poszukiwaniu gadżetu za circa 30 złotych, dlatego zdałem się na Internet.

No i kolejny raz się przekonałem że w Polsce na taki handel się mówi e-commerce, tylko dlatego, że słowo chujoza było od dawna zajęte.

Ale po kolei. W tamtym czasie (bo to było już parę miesięcy temu) pracowałem w pobliżu sklepu Komputronika. Dlatego gdy się okazało, że takie klawiatury mogą mieć, to aby nie płacić więcej za kuriera niż za samą klawiaturę, po upewnieniu się na stronie, że jest to klawiatura o interfejsach “USB oraz PS2″ zamówiłem sobie kibordzik do odbioru w sklepie. Fajnie, nie? Gdy przyszedł mail, że klawiatura czeka w sklepie, wybrałem się po nią. Pudełko cymes, Combo jak się patrzy, przedłużki audio się przydadzą (kabel do słuchawek trochę przeszkadzał jak notebook był odsunięty trochę dalej), no i dodatkowy port USB nie zaszkodzi. Z pudłem pod pachą zbliżam się do komputera i po rozpakowaniu coś przestaje się zgadzać… Combo, niby tak, ale kabel PS/2 nie wygląda na przejściówkę do USB, jakiej się spodziewałem, tylko podejrzanie autonomiczny jest. No i nadeszła chwila prawdy – klawiatura jest PS/2 only a złącze USB służy tylko do podłączenia do notebooka dodatkowego portu z boku klawiatury.

Cóż jak na razie spokój i pełen luz. Muszę przyznać, że nawet pudełko by mnie zmyliło, naprawdę jakoś nie potrafiłem się domyśleć takiej zagwozdki z opisu na kartonie. Piętno dla A4-Tech. A tym bardziej, nie mam pretensji do sklepu (jeszcze), bo wiem, że przy dużym asortymencie takie błędy na stronach WWW to normalka. Zaczynam się starać o dokonanie wymiany klawiatury na jakiś model pasujący do notebooka (i ewentualne dopłacenie różnicy w cenie oczywiście). I tutaj zaczynają się schody. Najpierw ustalić z kim rozmawiać. Po kilku mailach udaje się wreszcie ustalić że mam szukać handlowca, który mi to sprzedał (nie, nie tego od którego to fizycznie odebrałem w sklepie). Przecież maile ze statusem przychodziły od automatu… W końcu udaje się znaleźć adres email gdzieś w treści jednego z maili, można rzec, że napisany małą czcionką.

Piszę i jakbym na Berdyczów pisał, czy na dzisiejsze do /dev/null. Ale maile dochodzą, bo na pierwszego maila dostałem odpowiedź, wskazującą na zupełne nie zrozumienie o co kaman (przecież Pana klawiatura jest do odbioru w sklepie, choć już miałem ją u siebie… Widać ciąg rur :)) między Poznaniem a sklepem na Grochowskiej w DC przypchane były). Na kolejne maile już zupełna cisza, również na adresy ‘ogólne’. Aha – ponieważ odebrałem klawiaturę w sklepie, więc prawo do odesłania w ciągu 10 dni nie przysługuje, bo tylko zamówiłem przez sieć. W tym momencie dziękowałem opatrzności, że nie kupowałem nic droższego, bo dla 30 złotych to szkoda tracić czasu (chyba, że dla sportu). Swój czas cenię znacznie wyżej aby użerać się o zwrot pieniędzy tracąc na to kolejne godziny, wolę choćby notkę na bloga popełnić ;) I w zasadzie wydawało się, że ta historia tylko potwierdzi moje odczucia o polskim handlu elektronicznym i poza pewnym doszkoleniem z praw konsumenta już nic nie wniesie, gdy przypadkiem jakieś dwa tygodnie po całym zdarzeniu trafiłem na serwis opineo.pl.

Jest to serwis agregujący opinie o sklepach internetowych w Polsce. Sądzę, że ich model biznesowy polega na sprzedaży tych opinii samym sklepom. Opinii o sklepach i produktach.

Dlatego nie miałem żadnych oporów aby ocenić Komputronik najniższą punktacją. I tutaj moja wiedza o polskim e-biznesie zaczęła się poszerzać. Zawsze mnie zastanawiało czemu sklepy internetowe w .pl mają takie rewelacyjne oceny (nie mam możliwości dokonywać agregacji, skryptów nie chce mi się pisać :) ), ale licząc na oko to kategoria komputery ma chyba średnią ocenę ponad 8 w 10-cio punktowej skali. Gdy źle oceniłem Komputronik, Opineo przyjęło moją opinię ale przekazało ją do Komputronika, o czym mnie jasno poinformowali. Tym samym dali szansę na poprawę ‘customer experience’. Nagle, uwaga, okazało się że handlowiec może się ze mną skontaktować – poprosił o numer telefonu aby zadzwonić i sprawę jakoś wyjaśnić. I wiecie co? Nie zadzwonił :)

No i co z tego wszystkiego?

Dlatego moje wnioski są takie: oceny na Opineo.pl są zawyżone – sklep ma szansę się bronić przed złymi notami (i słusznie). Gdyby Komputronik zareagował jak należy i dogadalibyśmy się to swój negatywny komentarz bym wycofał. I tak robi pewnie wielu użytkowników, stąd wnoszę, że oceny są zawyżone. Jest po prostu stwierdzenie faktu wynikające z mechanizmu działania Opineo i pewnie każdemu sklepowi w serwisie trzebaby odjąć kilka punktów aby mieć prawdziwszą ocenę.

Bardziej pozytywnym doświadczeniem, jest to, że Opineo ma przełożenie na sklepy, więc jeśli jesteś niezadowolony z zakupu możesz w ten sposób poprawić swoją pozycję w negocjacji ze sklepem. No chyba, że ten sklep to Komputronik…

Popularity: 7% [?]

Spodobało się? Podziel się z innymi: These icons link to social bookmarking sites where readers can share and discover new web pages.
  • del.icio.us
  • Gwar
  • Ma.gnolia
  • Wykop
This entry was posted in Internet, Polska, Różne. Bookmark the permalink.

3 Responses to Kolejny raz – czemu e-commerce?

  1. vasip says:

    A paragon to masz z którego sklepu? Tam gdzie odbierałeś, czy tam gdzie zamawiałeś?

    Przy każdym zakupie możesz zwrócić towar bez podania przyczyny do (bodajże) 7 dni.

  2. Maciej Bloch says:

    Witam.Ja niestety mam bardzo niemiłe doświadczenie ze sklepem internetowym komputronik.Otóż opiszę w skrócie całą sytuację.We wtorek bm. wszedłem na ich stronę i wypatrzyłem sobie laptop samsung R700 za 2880zł.Od razu zadzwoniłem do nich z pytaniem o dostępność i o cenę.Pani z infolini powiedziała,że model dostępny na zamówienie a cena jak najbardziej realna.Trzeba się było zalogować i wysłać zamówienie co oczywiście od razu uczyniłem.Zadzwoniłem raz jeszcze z upewnieniem co do ceny i płatności.Wszysto było ok.!Wysłałem natychmist zamówienie i dostałem maila powrotnego o przyjęciu zamówienia.Dalej wszystko ok!Następnego dnia rano,jakież było mije zdziwienie gdy dostałem 2 maile o anulowaniu zamówienia i z lekko ironiczną propozycją na zakup ww. laptopa w cenie..uwaga! 3749 zł!!!!!!Oszuści i naciągacze od razu mi przyszło na myśl.I niestety taka jest prawda.Tłumaczenie typu “była jedna sztuka w promocji” są lekko nie na miejscu.A myślałem,że takie sytuacje zdarzają się tylko w sklepie dla idiotów…Jakże się myliłem…Wszystki ODRADZAM szczerze zakup w tym sklepie!!!!Zamówiłem gdzie indziej i czekam na dostawę.

  3. Stroszek says:

    Miałem podobnie, ale ponieważ sklep znów “dał ciała” to znów dostał cięgi na Opineo, jako, że za drugim razem nie poczuwał się do żadnego dialogu to opinia wróciła na serwis. Proste i fajne. Tylko trochę trwa, ale fakt jest faktem, że negatyw poszedł.

    Co do ogólnej oceny to chyba jasno napisali, że to “średnia” i szczerze mówiąc sugeruję się tylko najświeższymi opiniami.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>