wrzesień 2008
Monthly Archive
Monthly Archive
Posted by witold on 26 wrz 2008 | Tagged as: Różne, osobiste, positive
Zauważyłem pewną pozytywną rzecz u siebie. Mimo, że spędzam mniej czasu przy komputerze jestem w stanie zrobić więcej niż poprzednio (obecnie 30 godzin tygodniowo z weekendami, 4 czy 5 miesięcy temu 40-45 godzin). Składa się na to kilka rzeczy.
Po powrocie z wakacji w połowie sierpnia, zdecydowałem, że czas zacząć się znowu więcej ruszać, więc zacząłem znowu biegać. Aby zapał w sobie potrzymać i przekształcić coddzienne bieganie w nawyk skorzystałem z pomysłu, który kilka lat temu znalazłem na blogu Steva Pavliny. Chodzi o 30-sto dniowe okresy próbne - próbować czynności, które chcemy przekształcić w nawyk wykonywać codziennie przez 30 dni. Ma to kilka zalet:
Ja, dla zwiększenia szansy powodzenia, postąpiłem jak na NetManiaca przystało - założyłem bloga, w którym opisuję moje zmagania z tymi 30-sto dniówkami - zapraszam do poczytania 30 Day Trial (po angielsku).
Już po kilku, kilkunastu dniach zauważyłem zdecydowaną poprawę w moim samopoczuciu oraz wzrost mojej wydajności przy komputerze. Poszedłem wtedy jeszcze trochę dalej i ograniczyłem czas spędzany przy komputerze. Zamiast biegać wieczorem, w porze w której i tak zwykle nie pracowałem przed ekranem, zacząłem biegać w południe (zalety bycia freelancerem :) ). Na dodatek pilnuję się i jeśli zaczynam przy komputerze gonić w piętkę, to zamiast na siłę ciągnąć pracę dalej, wyłączam notebooka i biorę książkę albo zajmuję się na spokojnie, czymś co trzeba zrobić w domu.

(c) N B
Rezultaty są naprawdę interesujące. Pracuję wydajniej, sprawia mi to większą frajdę, znowu, po wielu latach przerwy zaczynam czytać książki spoza technicznego getta - same zalety.
Dlatego jeśli czujesz się przepracowany, terminy gonią a ty nie potrafisz się wyrobić, to polecam wyłącz częściej komputer, zacznij się ruszać a znajdziesz w sobie siłę aby zrobić więcej w mniejszej ilości czasu. No i jakoś łatwiej przestać się też pierdołami zajmować (otchłań RSS nie wciąga tak bardzo ;)) )
A jeśli to nie pomaga… To może czas nauczyć się czegoś nowego - pojawia się dobra okazja, bo Marcin Kaszyński organizuje w drugiej połowie października warsztaty, na których będziesz mógł się nauczyć czegoś o Django - może i Ty będziesz w stanie porzucić pracę na etacie?
Popularity: 9% [?]
Posted by witold on 24 wrz 2008 | Tagged as: Świat
Zanim o promocji, najpierw słów parę gwoli wyjaśnienia. Ostatnio zdecydowanie czas nie pozwalał na pisanie na tym blogu, lecz perspektywy na najbliższe tygodnie są trochę lepsze dla częstotliwości pisania. No to do dzieła.
W wielu krajach pojawiają się pomysły aby przez interwencję państwa wspomóc rozwój startupów, sądząc że wspomoże to ogólnie gospodarkę (w unijnej nowomowie jest to chyba zwiększanie konkurencyjności). Ja osobiście nie wierzę w takie działania, bo pieniądze wydane przez urzędników na wspomaganie zostaną zmarnowane lub ich skuteczność będzie nikła (głównie przez koszt rozdysponowania tychże pieniędzy). Ale to kwestia moich osobistych poglądów (a jak mawiał pewien dawno nie widziany znajomy Poglądy to jedyna rzecz, którą można wymienić i mieć ciągle takie same), więc nie o tym teraz będzie.
Wśród wielu takich pomysłów na wspomaganie, jakie widziałem, ostatnio zobaczyłem jeden, który ma sens. Otóż Szwajcaria sponsoruje obiecujące startupy w dość szczególny sposób. W Szanghaju, Singapurze, Bangalore (otwarcie na przełomie 2008/9), Bostonie oraz San Francisco Swissnex oferuje dzielone biuro dla tychże startupów. Czyli startup ze swoją ideą ma ułatwiony dostęp do rynku, który w danej branży jest potrzebny, bo największy koszt prowadzenia biura jest w jakiś sposób brany na klatę przez Swissnex.
Z tego co wynika z blogów za wielką wodą - nie ma wątpliwości, że obecność startupu na lokalnej scenie znacznie zwiększa szanse powodzenia przedsięwzięcia. Chyba nie ma nikt co do tego żadnych wątpliwości.
Nie doczytałem jak dokładnie działa Swissnex (z napisów na stronie wynika, że jest to chyba twór ichniego Ministerstwa Edukacji), ale sądzę, że to jest akurat na tyle dobra idea, że może być powtórzona niekoniecznie przez rządowe organizacje, tylko grupy aniołów biznesu lub może nawet fundusze inwestycyjne.
Chciałbym widzieć w Polsce takie działania, ale w sumie nie wiem - takich działań nie ma bo nikt na to nie wpadł, czy nie ma bo nie ma startupów, które by na tym skorzystały? Co o tym sądzicie?
Informacje o Swissnex znalezłem na the NEXT web - fajny blog o tym co się wśród europejskich startupów dzieje.
Popularity: 8% [?]